Moja walka o lepszą sylwetkę

Awatar użytkownika
Misiaq
Posty: 11984
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:40

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Misiaq » 22 maja 2020, 15:16

shattered pisze:
22 maja 2020, 9:22
Teraz jeszcze rozmawiałam z koleżanką i zwróciła mi uwagę, że w tym tygodniu miałam dużo stresu, może to to. Poobserwuje.
Mi się tak zdarza czasem - "wywala" mi brzuch, mam napuchnięte dłonie i twarz.
Przyczyny nie udało mi się określić.
Obrazek
Obrazek

farazi
Posty: 6334
Rejestracja: 28 maja 2017, 6:57

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: farazi » 22 maja 2020, 15:43

U mnie po tygodniu spadek na granicy błędu pomiaru ;) Gdzie te czasy, gdy wystarczyło odstawić słodycze i waga spadała... No ale nie poddaję się, przecież w końcu musi ruszyć.
Obrazek
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
KarLa
Posty: 13555
Rejestracja: 26 maja 2017, 23:48

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: KarLa » 22 maja 2020, 15:45

mi czasami wywala brzuch tak ze wygladam jak w 7msc ciazy...
raczej to od endometriozy, ale nie wiem dlaczego raz mam plaski brzuch, a za 15 min jest ogromny
Obrazek

Awatar użytkownika
adu
Posty: 5436
Rejestracja: 27 maja 2017, 8:02

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: adu » 22 maja 2020, 16:56

A jak ćwiczycie to ile czasu?

Ja staram się 4-5 dni w tygodniu ćwiczyć. Robię około 40-50 minut trening. zaczynałam od 15 minut.

Awatar użytkownika
efryna
Administrator
Posty: 5760
Rejestracja: 26 maja 2017, 12:46

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: efryna » 22 maja 2020, 17:07

Ja robię na zmianę trening dłuższy (zwykle cardio), który trwa tak ok. 45-50 minut i następnego dnia krótszy (30-40 minut)
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Misiaq
Posty: 11984
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:40

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Misiaq » 22 maja 2020, 18:00

Ćwiczę 30-50 minut.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Escherichia
Posty: 1922
Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Escherichia » 23 maja 2020, 10:18

Wy pilnujcie kalorii, aby nie przekroczyć ich liczby.. Ja muszę pilnować, aby dobić do chociaz 1200 :P
Gdybym wyglądała adekwatnie do ilości jedzenia, które wrzucam w siebie byłabym piękna :P

Zaczynam akcję "pokrzywa".. Ja tak masakrycznie zatrzymuję wodę..

Awatar użytkownika
adu
Posty: 5436
Rejestracja: 27 maja 2017, 8:02

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: adu » 23 maja 2020, 10:41

Escherichia, ja takim sposobem,że nie mogłem dobić do 1200 się dorobilam tego jak wyglądam;)

Awatar użytkownika
Escherichia
Posty: 1922
Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Escherichia » 23 maja 2020, 10:45

adu pisze:
23 maja 2020, 10:41
Escherichia, ja takim sposobem,że nie mogłem dobić do 1200 się dorobilam tego jak wyglądam;)
Wiadomo.
Jak w 2016/2017 byłam na diecie i jadłam częściej i więcej plus dołączyłam leki to pięknie schudłam ☺️
Ja na nowo muszę się zmuszać do jedzenia, aby wpaść w rytm..

Awatar użytkownika
KarLa
Posty: 13555
Rejestracja: 26 maja 2017, 23:48

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: KarLa » 23 maja 2020, 10:46

eschericha, adu, a Wy w ogole nie odczuwacie glodu? Ja non stop mam ochote na jedzenie
Obrazek

Awatar użytkownika
Escherichia
Posty: 1922
Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Escherichia » 23 maja 2020, 10:48

Deficyt kaloryczny to ściema 😂😂😂😂

Awatar użytkownika
Misiaq
Posty: 11984
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:40

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Misiaq » 23 maja 2020, 10:51

KarLa pisze:
23 maja 2020, 10:46
eschericha, adu, a Wy w ogole nie odczuwacie glodu? Ja non stop mam ochote na jedzenie
Dla mnie to też jest niepojęte 😉
Jest tyle pysznych rzeczy 😉
I cole można pić litrami podgryzając chipsy. I tyle owoców i pizza i sucha krakowska....

I w sumie nie rozumiem, na czym polega ten mechanizm, że się mało je i tyje?
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Escherichia
Posty: 1922
Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Escherichia » 23 maja 2020, 10:54

KarLa pisze:
23 maja 2020, 10:46
eschericha, adu, a Wy w ogole nie odczuwacie glodu? Ja non stop mam ochote na jedzenie
Odczuwam głód około 10-10:30.. jem śniadanie, później znowu jestem głodna pod koniec pracy, ale już przeciągam, bo przecież obiad w domu.. W domu jem obiad po kokardkę, a kolację jem może 2-3 razy w miesiącu..

farazi
Posty: 6334
Rejestracja: 28 maja 2017, 6:57

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: farazi » 23 maja 2020, 10:57

Wow. Wygląda trochę jak dieta mojego męża ostatnio. Opieprzyłam go to mi powiedział, że pięć posiłków dziennie to ściema. 😐
Dla mnie to niewyobrażalne, no ale może siedząc cały dzień przed komputerem nie odczuwa się głodu?
Obrazek
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Misiaq
Posty: 11984
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:40

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

Post autor: Misiaq » 23 maja 2020, 11:01

farazi pisze:
23 maja 2020, 10:57
Wow. Wygląda trochę jak dieta mojego męża ostatnio. Opieprzyłam go to mi powiedział, że pięć posiłków dziennie to ściema. 😐
Dla mnie to niewyobrażalne, no ale może siedząc cały dzień przed komputerem nie odczuwa się głodu?
Mój je dużo, ale rzadko i o dziwnych porach.
Teraz trochę ma to bardziej unormowane jak jest w domu, bo je z nami. Ale dużo takiego śmieciowego jedzenia ma ciągle w diecie np. paczka wafelek orzechowych z Biedronki, główny składnik tłuszcz palmowy.
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości