Strona 246 z 745

Moja walka o lepszą sylwetkę

: 23 paź 2019, 22:44
autor: Necia
Suerte to ja tyle samo!
No dobra przyznam się, ważę 70 kg (w ciuchach) zachodząc w ciąże ważyłam 66 kg, wiec tez nie mało.
Moja najniższa życiowa waga to 47 kg, minimum żebym czuła się dobrze to 55 kg, a najlepiej maks 52 kg.
Przynajmniej teraz wiem dlaczego mimo wyrzeczeń tak ciężko mi coś zrzucić. A najbardziej mnie wkurza chyba to, ze ja sobie przyjemnościami typu jedzenie wszystkiego na co mam ochotę itp. na tą wielką d... nie zapracowałam... :(
Ale nie poddam się. Od diagnozy jem zgodnie z zaleceniami, małe odstępstwa miałam z musu poniedziałek i wtorek, bo miałam szkolenie całodzienne i musiałam jeść co było :/ ale od dziś już żadnych odstępstw.
Zaczynam się martwić jak to będzie w święta. Sama chyba sobie zrobie pierogi z pełnoziarnistej maki ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 23 paź 2019, 23:14
autor: Suerte
Necia wstydzić to mogę się ja, bo zapuściłam się żarciem, Ty przez chorobę tyle wazysz!
trzymam kciuki, żebys szybko zaczęła być zadowolona ze swojego wyglądu!

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 23 paź 2019, 23:27
autor: Necia
Suerte ja myśle, że nie przez żarcie tylko 3 ciąże w krótkim czasie! Przecież to ogromny wysiłek dla organizmu, który rozregulowuje wszystko.
Ja tez święta nie jestem, pare razy sie zjadło pizzę czy chińczyka albo czekoladę czy ciasto. Ale myśle, że „normalny” człowiek by nie przytył w taki sposób jakiś strasznie. A ja to odkąd pamietam tyłam od samego patrzenia na słodycze.
No i moim grzechem jest to, że lubię piwo. A teraz to już sobie raczej nie popije go, nawet jak leki odstawię (IG 110!!!).
Najgorzej mi sie ogarnąć z gotowaniem, czasu na wszystko brak. Na jutro do pracy nic nie mam, wezmę coś na szybko jakieś warzywa, jajka sobie w bufecie kupie sadzone. A na obiad pójdę na pannini do chudego ciacha. Maja tam przepyszne rzeczy, które można jeść bez wyrzutów sumienia, wszystko na pełnym ziarnie i słodzone erytrolem obiecałam sobie, ze raz w miesiącu mogę tam iść na ciacho :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 12:01
autor: daffodil
Necie, chuda ciacho jest ekstra, znam ale nie byłam jeszcze 🙈

Ejj myślałam, ze jak ja wstawię suwaczek to już nikomu nie będzie wstyd 😂

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 12:02
autor: daffodil
O, mam już BMI poniżej 30...

Chciałabym już mieć nadwagę a nie otyłość I stopnia 😂 choć zaczynałam od otyłości II stopnia 😀🤦‍♀️

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 18:34
autor: Necia
Chyba te tabletki odstawię... bardzo mnie boli brzuch :( wiem ze tak Moze być przez pierwsze tygodnie, ale postanowiłam do końca roku walczyć dieta, jeśli spadki bedą za małe to zacznę brać od stycznia


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 20:02
autor: Ruby
Necia a masz zwykle?
Bo mnie np po zwyklej metforminie bolal brzuch i mialam biegunki a jak sobie zalatwilam o spowolnionym uwalnianiu, to biore na noc raz cala dawke i czuje sie dobrze... akurat od kilku dni zaczelam

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 21:17
autor: Cinnilla
Necia, organizm musi sie przyzwyczaić. Też mialam bolą brzucha i biegunki, ale po jakimś czasie przeszlo.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka


Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 21:23
autor: Ruby
Cinnilla, to u mnie sie nasilalo z czasem... na poczatku bylo znosnie a po miesiacu to masakra, moglabym z wc nie schodzic... robilam 3 podejscia i zawsze to samo...

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 21:40
autor: Necia
Mam o przedłużonym uwalnianiu. To nie chodzi nawet o biegunki, mnie po prostu bardzo boli brzuch. Aż mi sie słabo robi. A wzięłam jedna tabletkę, a mam docelowo brać 4... dwa razy mnie pogoniło dziś...
Ja nie mogę tak żyć, jeżdżę komunikacja miejska, w pracy mam spotkania często, odprowadzam Krzysia do żłobka. A mam żyć poszukiwaniem kibla za przeprowadzeniem?
Wiecie, ja sie bałam ze tak będzie, wiem ze w ulotce jest o takich objawach itp. Ale ja mam od zawsze bardzo słaby żołądek. A to jeszcze go dobija.
Daje sobie cel -5 kg do końca roku. Jeśli osiągnę nie będę brała, jeśli nie, trudno, będę musiała sobie z tym poradzić.
Druga sprawa to ewentualna ciąża. Diabetolog powiedziała, ze jeśli bym zaszła to muszę przejść na zastrzyki z insuliny a potem karmić tez nie można przy tym leku.
Spróbuje dieta i ćwiczeniami. W ogóle ta ulotka mnie przeraziła


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 22:05
autor: daffodil
Necia, kompletnie nie znam się na tych lekach co mowicie, ale nadmienię tylko ze co do karmienia to warto sprawdzić w leksykonie laktacyjnym, bo lekarze przy większości leków mówią ze nie wolno karmić, a przy większości można.
Współczuje dolegliwości

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 22:17
autor: Necia
Daff ja wiem i leksykonie itp. Dwa lata karmiłam ;) ale tego bym sie nie odważyła brać podczas kp


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 22:27
autor: Ruby
Necia, ja w ciazy wnogole nie bralam metforminy, a insuline bralam na noc dopieronpo 26tc bo mi cukier na czczo minimalnie skalal i nie bylo szans go uspokoic, po obciazeniu i posilkach suoer, tylko wlasnie na czczo, wiec bralam raz na noc... ale dopiero po wykryciu cc...
Po ciazy dopiero od kilku dni biore...

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 22:41
autor: Necia
Ruby czytałam sporo teraz o nowych badaniach, ze są lekarze którzy prowadzą ciąże na metformine, ale w Polsce jest takich niewielu.
A czemu teraz musisz brać? Robiłaś krzywe? Ja o dziwo cukrzycy ciążowej nie miałam


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę

: 24 paź 2019, 22:45
autor: Ruby
Necia, moja insulina na czczo jest za wysoka... pozostale wyniki sa dobre...
Ja znam kilka osob, ktore braly metformine pierwsze tygodnie ciazy (do ok 12-16tc) w pl, ale to glownie z klinik leczenia nieplodnosci