
I jak tu żyć, jak ja się nie do końca w niej czuję 

I jak tu żyć, jak ja się nie do końca w niej czuję 
lekko wciaty trapez na pewno wygladalby lepiej.

W talii zero wcięcia (może jakiś cm...) a obwód brzucha chyba teraz wychodzi mi szerszy, niż obwód biustu albo podobnie... No ale nie zmienia to faktu, że skoro to widać, to znaczy, że sukienka nie maskuje tego na czym mi zależy. 
Jeszcze pomyślę ale bardziej skłaniam się do zwrotu. 
Z drugiej strony on nigdy mi nie powiedział, że źle w czymś wyglądam, więc nie wiem czy należy brać Jego zdanie pod uwagę
Czasami wrzuci zdanie typu "fajna, taka niebieska " albo "ciekawy wzór, taki w paski", to znaczy, że lipa ale nie wie ja mi to powiedzieć 




Ale tak, na insta masz zdjecie z ta sukienka. Ja bym szla bardziej w takie kroje
Marszczenia, drapowania itp maskuja figure tylko u miękkich typow sylwetki, jesli linie twojego ciala nie przypominaja koleczek polaczonych, to drapowania i upiecia ci tylko zaszkodza
No chyba ze bylaby to suknia maxi w greckim stylu, gdzie marszczenia ida w pion 


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości