Moja walka o lepszą sylwetkę
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Misiaq, ja siebie juz tez od dawna nie ogarniam... najmniejsze problwmy z waga mialam podczas antykoncepcji hormonalnej, najlepsze wyniki insuliny miewam podczas kp, czyli wtedy, kiedy teoretycznie powinny byc najgorsze... a tu prosze... nie kp mam IO, jak kp nagle cudowne ozdrowienie IO nie ma...
20.07.2015 - 10tc 
05.01.2018 - 8tc
18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵

05.01.2018 - 8tc

18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Ja już moje zdanie tutaj wyrażałam wielokrotnie - zgodnie z moją wiedzą nie da się nie chudnąć, jak się jest na ujemnym bilansie kalorycznym, jednak doświadczenia z mojego życia (tak, wiem, że to żaden dowód) pokazują, że wcale nie jest to takie proste, jak na papierze
wiem też, że kiedyś dużo łatwiej mi było utrzymać wagę i chudnąć niż obecnie, a nie zgadzam się z zarzutem, że nie umiem sobie obliczyć zapotrzebowania bądź wyliczyć wartości energetycznej tego, co jem. Wiem też, że się ruszam dużo więcej niż jak miałam 20 lat i jestem też teraz dużo bardziej sprawna fizycznie. Widzę też osoby w moim najbliższym otoczeniu, które nie odmawiają sobie przyjemności, nie ćwiczą i mają dużo ładniejsze sylwetki. Nie umiem tego wyjaśnić.
Btw. żeby nie było, w tym momencie się nie użalam nad sobą, bo na pewno nie jestem tak skrupulatna jak Escherichia i wtopy jedzeniowe mi się zdarzają - uwielbiam wyjść czasem do restauracji, uwielbiam gotować fajne rzeczy, czy napić się czasem wina. No nie poświęcę się nigdy diecie na 100% bo takie życie mnie unieszczęśliwia

Btw. żeby nie było, w tym momencie się nie użalam nad sobą, bo na pewno nie jestem tak skrupulatna jak Escherichia i wtopy jedzeniowe mi się zdarzają - uwielbiam wyjść czasem do restauracji, uwielbiam gotować fajne rzeczy, czy napić się czasem wina. No nie poświęcę się nigdy diecie na 100% bo takie życie mnie unieszczęśliwia
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Piona, mam podobne odczucia, a żeby było śmieszniej, w ciąży schudłam wręcz na diecie cukrzycowej, a jadłam tyle (z musu), ze patrzeć się już nie mogłam na jedzenie. Nie liczyłam kalorii, nic nie ważyłam itp.
A bywaly czasy kiedy naprawdę mało jadłam a tyłek rósł… miałam kumpele, która głównie odżywiała się kfc, figura modelki.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
A bywaly czasy kiedy naprawdę mało jadłam a tyłek rósł… miałam kumpele, która głównie odżywiała się kfc, figura modelki.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Krzyś 11.5.2017 r.
Kornelia 25.4.2021 r.
Kornelia 25.4.2021 r.
- Escherichia
- Posty: 5554
- Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Każdy organizm jest inny, wiadomo. Jednym zrzucenie 5 kg zajmuje 5 tygodni, innym 5msc. Wpływ na to ma wiele czynników, to również obv. Po ubraniach jednak widzicie zmiany i tego radziłabym się trzymać
Jest luźniej, lepiej leży..? No o to chodziło
Idąc po mieście nad nami nie świeci się neon informujący o naszej wadze 
- Escherichia
- Posty: 5554
- Rejestracja: 27 maja 2017, 11:23
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Możesz marudzić, sama mam zamiar
Mam nadzieję, że pokombinujesz trochę z dietą i aktywnością, znajdziesz jakiś złoty środek i ruszy
Ja nieustannie trzymam tutaj kciuki za nas wszystkie!

Mam nadzieję, że pokombinujesz trochę z dietą i aktywnością, znajdziesz jakiś złoty środek i ruszy
Ja nieustannie trzymam tutaj kciuki za nas wszystkie!
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Moja mlodsza siostra jest takim ewenementem... wpieprza ile i czego chce, a nawet 50kg nie wazy... za to najmlodsza siostra tyje jak tylko pomysli o rzuceniu diety...
Ja zas chudlam w ciazy (z M do porodu szlam 0,4kg lzejsza, z N przybralam 2,9kg), chudlam podczas kp, nie mialam zadnego problemu z waga i odchudzaniem kiedy bralam anty (ale tylko pfzy dwuskladnikowych)... poza tym, to odrazu mi sie wszystko sypie... a przez trombofilie nie moge juz dwuskladnikowych kuzwa brac
Ja zas chudlam w ciazy (z M do porodu szlam 0,4kg lzejsza, z N przybralam 2,9kg), chudlam podczas kp, nie mialam zadnego problemu z waga i odchudzaniem kiedy bralam anty (ale tylko pfzy dwuskladnikowych)... poza tym, to odrazu mi sie wszystko sypie... a przez trombofilie nie moge juz dwuskladnikowych kuzwa brac
20.07.2015 - 10tc 
05.01.2018 - 8tc
18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵

05.01.2018 - 8tc

18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Jak jadlam super zdrowo z przestrzeganiem godzin i ilosci w ciazy z Alkiem i Erykiem, to przytylam w tych ciazach po 7 kg. Gdzie chlopaki wazyly 3600 i 4120Necia pisze: ↑22 mar 2022, 20:53Piona, mam podobne odczucia, a żeby było śmieszniej, w ciąży schudłam wręcz na diecie cukrzycowej, a jadłam tyle (z musu), ze patrzeć się już nie mogłam na jedzenie. Nie liczyłam kalorii, nic nie ważyłam itp.
A bywaly czasy kiedy naprawdę mało jadłam a tyłek rósł… miałam kumpele, która głównie odżywiała się kfc, figura modelki.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Itzal, No ja 4 kg, Kornelia ważyła 3570 g
czyli de facto schudłam. Skończą sie pudełka to wracam do tej „diety”.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Krzyś 11.5.2017 r.
Kornelia 25.4.2021 r.
Kornelia 25.4.2021 r.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Ja tez 2,9kg gdzie N wazyl 3880
Z M to w ogole bylam pol kilo na minusie z nia w brzuchu, a ona 3200g
Z M to w ogole bylam pol kilo na minusie z nia w brzuchu, a ona 3200g
20.07.2015 - 10tc 
05.01.2018 - 8tc
18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵

05.01.2018 - 8tc

18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Ale to nie o to chodzi, tak jasne, jakbym jadła więcej to pewnie bym przytyła to dość jasne. Chodzi o to, że jestem na deficycie i nie chudnę, tu jest problem. Głodzić się nie zamierzam, ćwiczyć na razie nie mam kiedy. Jest to demotywujące i to, że nie tyje nie pomaga.meg pisze: ↑22 mar 2022, 19:55Pewnie jakbyś zjadła to byłoby na plusie, więc jednak coś to zmienia.shattered pisze:3 tygodnie pięknie trzymanego jedzenia i 0 spadku, dokładnie 0. Mam ochotę jeść dzisiaj wszystko, nawpindalać jak świnia bo co to zmieni?
Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
Ja nie czuję różnicy w ubraniach. I tak jak Efryna, nikt mi nie powie, że nie umiem wyliczyć deficytu, zapotrzebowania itd. Wcześniej chudłam, teraz nie chudnę, dziękuje za wszystkie artykuły bo tam nie ma rozwiązania mojej zagadki.


Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Przytyło mi się 
"Działanie pociąga za sobą koszty i ryzyko,
ale o wiele mniejsze niż te,
które wiąże się z wygodną biernością."
Julia 2.4.2017r.
ale o wiele mniejsze niż te,
które wiąże się z wygodną biernością."
Julia 2.4.2017r.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
- Załączniki
-
- 20220323_092025.jpg (3.02 MiB) Przejrzano 3695 razy
20.07.2015 - 10tc 
05.01.2018 - 8tc
18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵

05.01.2018 - 8tc

18.08.2018 🩷
16.06.2021 🩵
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Shattered ja rozumiem Twoją frustrację. Sama miałam takie momenty w życiu, że bardzo chciałam schudnąć a waga stała nie wiadomo dlaczego. Tylko ja wtedy zamiast myśleć "na cholerę się ograniczam" myślałam "dobrze, że się ograniczam, bo miałabym +5".
Niestety organizm człowieka to skomplikowana materia. Ale po to mamy ludzi, którzy robią doktoraty z dietetyki
Oni muszą wiedzieć więcej niż laik. A przynajmniej chce w to wierzyć
Może warto się jednak wybrać?
Lisbeth, dużo?
Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
Niestety organizm człowieka to skomplikowana materia. Ale po to mamy ludzi, którzy robią doktoraty z dietetyki


Lisbeth, dużo?
Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
A ja tylko powiem, że po kp bardzo mi przykro patrzeć na mój biust 
Szkoda, że to tak jest.
Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka

Szkoda, że to tak jest.
Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
meg 3 kg
"Działanie pociąga za sobą koszty i ryzyko,
ale o wiele mniejsze niż te,
które wiąże się z wygodną biernością."
Julia 2.4.2017r.
ale o wiele mniejsze niż te,
które wiąże się z wygodną biernością."
Julia 2.4.2017r.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 13 gości