Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Moja walka o lepszą sylwetkę
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Mój Mąż na diecie je kiełbasę z grilla 
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Efryna, to tu nawet te dojrzale i drozsze sa niedojrzale
Ja kupuje w lidlu, lezy jakies 4 dni i jest przepyszne
ale z innych sklepow mialam tak ze zanim dojrzaly to sie zepsuly. W Pl lubie kupowac awokado bo zazwyczaj sa idealne
Misiaq, jak dla mnie to mit z ta owsianka
Misiaq, jak dla mnie to mit z ta owsianka

Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Bardziej chodzi o łączenie produktów
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
czyli co? jak kiełbaska, to już bez bułeczki? <smuteczek> tzn ja kiełbasę, jak zjem, raz na kilka miesięcy, to jest max ale kabanos, już częściej.
To ja awokado wolę kupić niedojrzałe, bo lubię wziąć na zapas i jeść wtedy, gdy mam ochotę a nie bo muszę, żeby się nie zepsuło.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Ściągnęłam sobie aplikację do liczenia kalorii. Obliczyło mi, że powinnam jeść dziennie 1347kcal, jeśli chcę by waga spadała.
Została mi jeszcze kolacja i 477 kcal. Najgorzej było między drugim śniadaniem a obiadem ale wzięłam się za sprzątanie i zajęłam myśli...
Została mi jeszcze kolacja i 477 kcal. Najgorzej było między drugim śniadaniem a obiadem ale wzięłam się za sprzątanie i zajęłam myśli...
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Misiowa, czy w tej aplikacji można ująć karmienie?
Jaka to aplikacja ?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Jaka to aplikacja ?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Daff, teraz mam YAZIO ale chyba wrócę do Fitatu (miałam już 2 razy i całkiem spoko). Daje jej jeszcze jeden dzień i może się przekonam.
Nie ma nic o kp ale wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że kp powinno się jeść jakieś 50 kcal więcej.
Nie ma nic o kp ale wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że kp powinno się jeść jakieś 50 kcal więcej.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Tak, zjadło mi jedno zerodaffodil pisze:Misiowa 500kcal
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Miśka, przy więcej niż 1500kcal nie mam szans, żeby coś zeszło. To jest limit przy braku ćwiczeń.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Ja mam 1700 i nie ćwiczę
a kroków na dzień czasem robię 2000 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
a kroków na dzień czasem robię 2000 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Misiowa, trochę trudno mi w to uwierzyć. Te niecałe 1400 kcal to jest pewnie Twoja granica podstawowej przemiany materii (czyli tyle kcal organizm potrzebuje żeby przeżyć), a gdzie jeszcze normalne funkcjonowanie?
Według mnie to po prostu niezdrowe.
Według mnie to po prostu niezdrowe.


Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Daff jak ja Ci zazdroszczę. Ja nie ćwiczę. Jem normalnie, ale staram się nie jeść między posiłkami i kompletnie zrezygnowałam z alkoholu i przekąsek (latem to co wieczór było piwko owocowe i jakieś paluszki czy chipsy). I co? Od 2 tygodni nic nie spadło.
Wysłane z mojego BND-L21 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego BND-L21 przy użyciu Tapatalka
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
Nie pierwszy raz mam takie założenie i wiem, że nie jest to dla mnie za mało ale jak to wygląda z punktu zdrowotnego, to nie wiem.Miśka pisze:Misiowa, trochę trudno mi w to uwierzyć. Te niecałe 1400 kcal to jest pewnie Twoja granica podstawowej przemiany materii (czyli tyle kcal organizm potrzebuje żeby przeżyć), a gdzie jeszcze normalne funkcjonowanie?
Według mnie to po prostu niezdrowe.
Jak zacznę ćwiczyć, to sobie zwiekszę.
Zainstalowałam jednak Fitatu i tamta aplikacja coś źle przeliczała, bo tutaj z kolacją wyszło 1500 kcal.
Nie chcę restrykcyjnej diety, tylko pilnować się z jedzeniem. U mnie podjadanie, to spore ilości śmieciowego jedzenia a dzięki aplikacji będę miała wszystko czarno na białym.
Re: Moja walka o lepszą sylwetkę
No weź Misiowa, nawet nie strasz, ja jestem na 1500 kcal i czuję się fizycznie ok, ale jakbym miała zejść chociaż na odrobinę mniej, to mogłabym mieć problem z funkcjonowaniem
ale fakt, niespecjalnie póki co chudnę, ale to dopiero 3 tydzień
Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam trening (od piątku), bo niestety mnie złapało przeziębienie, ale byłam raz w życiu odpowiedzialna i faktycznie udało mi się zwalczyć chorobę w 5 dni, a nie jak zwykle się ciągnęło, bo nie potrafiłam odpuścić.
Misiaq, o moim życiu na diecie mogłabym napisać elaborat
nawet napisałam, ale po namyśle uznałam, że jednak nie chcę się tym dzielić na forum.
Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam trening (od piątku), bo niestety mnie złapało przeziębienie, ale byłam raz w życiu odpowiedzialna i faktycznie udało mi się zwalczyć chorobę w 5 dni, a nie jak zwykle się ciągnęło, bo nie potrafiłam odpuścić.
Misiaq, o moim życiu na diecie mogłabym napisać elaborat
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości










